Kategorie

Karpiński Wojciech, "Obrazy Londynu"

38,00 zł30,00 zł

WOJCIECH KARPIŃSKI

Obrazy Londynu

s. 384

SERIA PODRÓŻE

NAGRODA MAGELLANA 2014


„Obrazy Londynu” to portret wielokrotny miasta dawnego i dzisiejszego, jego artystów, kolekcjonerów i polityków. Przeplatają się tu rozmowy, zasłyszane historie, spotkania i sny. To dziennik podróży inicjacyjnej, dialog między sztuką a życiem. Przewodnikiem w tej wędrówce jest — nieuchwytny i fascynujący — londyński gospodarz autora, którego sylwetka stanowi ważną część tej książki. 


"Obrazy Londynu, oglądane w muzeach, zapisane w murach miasta, domagające się odczytania, świadectwa historii, kultury, cywilizacji, polityki — w jakim stopniu pozwalają nam mówić do siebie i do innych, w jakiej mierze otwierają przed nami nowe światy, jak powodują, że stajemy się bogatsi?

Te pytania stanowią od lat tło moich wędrówek po muzeach, mojego oglądania obrazów. W kościołach i galeriach Londynu wchodzę między cienie, ale czuję się dużo mocniej związany z ziemią. Otwierają się przede mną nowe okna, nowe karty przeszłości ożywają. Wzmacnia się pamięć i wyobraźnia". 
Wojciech Karpiński

Zachęcamy do obejrzenia internetowej galerii obrazów opisanych w "Obrazach Londynu" wraz z omawiającymi je fragmentami książki.
www.wojciechkarpinski.com

RECENZJE i OMÓWIENIA

Tomasz Fiałkowski "Tygodnik Powszechny" 30 Xi 2014 - czytaj online

Wojciech Karpiński w rozmowie z Grzegorzem Chlastą (Radio RDC) - słuchaj online

Wojciech Karpiński w rozmowie z Dorotą Gacek (Program II Polskiego Radia) - słuchaj online

"Gazeta Wyborcza" 25-26 X 2014 (fragmenty książki) - czytaj online

Wojciech Karpiński w rozmowie z Januszem Majcherkiem - słuchaj online

Wojciech Karpiński "Mój Londyn", "Zeszyty LIterackie" 2014 nr 126 (wstęp do książki) - czytaj online

Blog Macieja Morawskiego 
"Przedwczoraj poczta przyniosła, przesłaną mi przez autora, książkę Wojciecha Karpińskiego pt.: „Obrazy Londynu” (Wyd. Fundacja „Zeszytów Literackich”, Warszawa 2014). Z miejsca zacząłem czytać ten dziennik z wizyt w mieście tak bogatym sztuką i intelektem, i także będącym swego czasu - co dla mnie tak ważne - stolicą emigracyjnej RP!! Dziwne wrażenie. Tę lekturę odczuwam jako kontynuację rozmów z Józiem Czapskim i tych (o wiele rzadszych) z Kotem Jeleńskim (piszę: „z Józiem i z Kotem”, choć nieraz drażnią mnie zdrobnienia. Ale w danym wypadku „z Józefem i z Konstantym” miałoby w mych własnych oczach wydźwięk sztuczny i dziwaczny). A co uderza w tych „Obrazach…”, to - jakby to powiedzieć - jakaś „swojskość”, jakiś nawrót do specyficznego stylu (niechętnie to tak formułuję, ale nie potrafię inaczej) równocześnie bardzo polskiej i bardzo europejskiej, jakże nielicznej, elity. Odnotuję także, że już pierwszy wgląd w książkę pozwolił mi na jej stronach spotkać szereg tak czy inaczej znanych mi nazwisk, w tym mych kuzynów: Jasia Pomiana-Bławdziewicza i Andrzeja Krzeczunowicza (obaj moi krewni przez swe matki), dalej: nazwisko przyjaciela mego ojca Jana Lechonia, następnie mowa tam też np. o niegdyś dobrze mi znanym Antonim Bormanie... Są tam również krótkie wzmianki o innych ludziach, tak mi przed laty bliskich, takich jak Jan Nowak, Zygmunt Michałowski, prezydent RP Edward Raczyński, Aniela Mieczysławska, Wanda Borkowska... No i wiele o muzeach, artystach i ich dziełach, o Manecie, Degasie itd., itd. Jednym słowem - kochana, „rodzinna Europa”... Tyle ot tak od ręki, po mojemu, po pierwszym rzucie oka na te „Obrazy”..."
Maciej Morawski